Backpacking czy tramping? Sprawdź jakim typem turysty jesteś

backpacking czy tramping? czym się różnią te style podróżowania?

Lubisz wycieczki? Lubisz obcowanie z naturą? Odwiedzanie nowych miejsc? Pokonywanie kilometrów na własnych nogach? Być może w twoim przypadku wiąże się to z wyjazdem za granicę, a być może są to po prostu wypady na pobliskie szlaki turystyczne. Może właściwa podróż rozpoczyna się dopiero od trafienia w jakiś konkretny punkt na mapie i dopiero wtedy oficjalnie zaczyna się twój wymarzony, długi spacer, mający do zaoferowania naprawdę piękne widoki.

Niestety muszę cię zmartwić… to wszystko wcale nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Nie wystarczy stwierdzić, że jest się miłośnikiem turystyki. Nie możesz po prostu pójść do grupy ludzi i powiedzieć, że nie możesz się doczekać tej „wycieczki”.

Nie ma niczego gorszego od zrozumienia, że osoba, którą znamy od lat, posługuje się niewłaściwym określeniem w odniesieniu do preferowanego przez nas hobby. Współczesna turystyka jest zjawiskiem niezwykle złożonym i wymaga od nas należytego przygotowania – nie mam oczywiście na myśli zapoznania się ze szlakiem czy odpowiedniego spakowania, ponieważ odnoszę się tylko i wyłącznie do mnogości dostępnych określeń dla tego, co zamierzamy robić.

Backpacking, tramping, hiking, trekking… czy to są synonimy? Spróbujmy poszukać jakiegoś wyjaśnienia i zastanówmy się chociaż nad znaczeniem pierwszych dwóch określeń.

Rodzaje turystów

Kto jest tzw. backpackerem, a kto nim nie jest? Wyżej pozwoliłem sobie na żartobliwy ton wypowiedzi, w którym nawiązałem do tego, iż nie można po prostu mówić, że się jeździ na wycieczki, ponieważ należy określać to np. jako backpacking. Mimo tego muszę przyznać, że potrzeba rozróżnienia pewnych rodzajów turystów wydaje się być uzasadniona.

Zacznijmy od tego, że turysta może zdecydować się na skorzystanie ze zorganizowanej wycieczki z biura podróży. Dzięki temu, taki podróżnik nie musi zbytnio opuszczać swojej strefy komfortu. To, że mamy ochotę zobaczyć jakieś nowe miejsce, niekoniecznie oznacza, iż chcemy wyruszyć w nieznane, porzucić nasze dotychczasowe przyzwyczajenia, martwić się o to, co będziemy jeść, jaką drogę obierzemy i gdzie będziemy spać.

W związku z tym możemy po prostu udać się do biura podróży i kupić w pełni zorganizowaną wycieczkę. W ten sposób wyeliminowany zostaje zbędny element przygody związany z przesadnie wysokim stopniem niepewności. Z góry wiemy, jakie będą punkty naszej wyprawy i nic nie powinno nas zaskoczyć.

Jak zatem określać turystę, dla którego wymarzona wycieczka nie jest równoznaczna z „kupieniem gotowca” i będącego – w jakimś stopniu – przeciwieństwem turysty lubiącego takie zorganizowane wyjazdy? Najwyższa pora abyśmy przeszli do obiecanych backpackerów.

Plecak Texar Traper 35 l Black Plecak Brandit US Cooper – czarny 40 l (8008-02 Plecak Wisport Raccoon 85 l czarny
Plecak Texar Traper 35 l BlackZobacz Plecak Brandit US Cooper - czarny 40 l (8008-02Zobacz Plecak Wisport Raccoon 85 l czarnyZobacz

Backpacking

Jeżeli motywacją dla naszej podróży jest przede wszystkim chęć poznania nowego miejsca, doświadczenia czegoś nieznanego, zobaczenia jak to wygląda poza utartymi szlakami, znanymi hotelami i typowymi dla turystów dzielnicami, natomiast na drugi plan schodzi wypoczywanie w wygodnych warunkach, wtedy jest nam bliżej do backpackera.

Pakujemy swój plecak, który pozwoli nam na pewien stopień samowystarczalności, a następnie wyruszamy w podróż, w trakcie której będziemy mogli wykazywać się sporą dozą własnej inicjatywy oraz zaradności. Gdzie będziemy spać? Być może w jakimś hostelu, a być może gdzieś na łonie natury w namiocie – zależy co przyniesie nam los. Co będziemy jeść? Nie wykluczamy możliwości skorzystania z jakiejś jadłodajni (raczej niedrogiej), lecz równie dobrze możemy przyrządzić zupę za pomocą naszego turystycznego palnika albo rozpalonego chwilę wcześniej ogniska.

Backpacker to osoba, która podróżuje z plecakiem i trzyma w nim coś więcej niż tylko czysty komplet ciuchów oraz ładowarkę do telefonu. To podróżnik, który z reguły stara się zminimalizować koszty swojej wyprawy. Najczęściej są to osoby młode (choć nie zawsze), bardziej zainteresowane elementem przygody oraz poznania miejscowej ludności, co doskonale zazębia się z ideą samodzielnego organizowania swojej wyprawy. 

Niezbędnik BCB Folding KFS Clip Set – czerwony Kubek aluminiowy Helikon Camp Cup 850 ml Kuchenka turystyczna Kovea Power Nano
Niezbędnik BCB Folding KFS Clip Set - czerwonyZobacz Kubek aluminiowy Helikon Camp Cup 850 mlZobacz Kuchenka turystyczna Kovea Power NanoZobacz

Tramping

No dobrze, w takim razie czym jest tramping? Tutaj wkraczamy na grunt, który na samym początku artykułu skłonił mnie do żartowania z tematu, ponieważ istnieje wiele z pozoru różniących się określeń, które ostatecznie sprowadzają się do tego samego. Jakby się nad tym zastanowić, to bardzo ciężko o wyraźne granice pomiędzy określeniami z tej rodziny i w wielu miejscach, w tym również w Polsce, słowa takie jak backpacking i tramping są używane jako synonimy. Warto pamiętać również o tym, że dla nas znaczenie takiego neologizmu może być trochę inne niż dla mieszkańców obcych krajów.

Przykładowo w Nowej Zelandii słowo tramping jest bardzo popularne, lecz w rozumieniu wielu anglojęzycznych ludzi z innych krajów, jest to po prostu synonim dla backpacking czy hiking. Są to po prostu długie wyprawy, często w trudniejszym terenie, na które warto zabrać plecak z odpowiednim wyposażeniem. W wersji nowozelandzkiej nocowanie będzie się wiązało albo z własnym namiotem, albo z korzystaniem ze specjalnych chatek, które zostały postawione w wielu miejscach, właśnie z myślą o ludziach uprawiających… tramping, hiking, backpacking (w gruncie rzeczy każde z tych określeń będzie na miejscu).

Pomijając Nową Zelandię, tramping w Polsce, podobnie jak backpacking, również definiuje się jako sposób podróżowania, w którym stawia się na samodzielne zorganizowanie swojej podróży, mając na uwadze element ekonomiczny. Możemy tutaj dorzucić otwartość na takie rozwiązania jak podróżowanie autostopem, rykszami czy autobusami – kiedy już trafimy do obcego kraju, staramy się nie wydawać za dużo, a przy okazji lepiej poznać lokalną społeczność.

Co ciekawe, możemy znaleźć również zorganizowane wycieczki z pilotem, które zrzeszają grupy ludzi zainteresowanych trampingiem (nie mogą być zbyt duże, ok. 10 osób to optymalna liczba). Istnieją nawet biura podróży specjalizujące się w trampingu, w związku z czym można czasem odnieść wrażenie, że definiowanie tego typu turystyki, jako niezinstytucjonalizowanej i stawiającej wyłącznie na pełną samodzielność, z czasem może się stawać coraz mniej precyzyjne.

Śpiwór Rockland Blue Fang – lewy (244L) Mata samopompująca BCB Self Inflating Sleeping Mattress Mata samopompująca Rockland Slumber Orange
Śpiwór Rockland Blue Fang - lewy (244L)Zobacz Mata samopompująca BCB Self Inflating Sleeping MattressZobacz Mata samopompująca Rockland Slumber OrangeZobacz

Backpacking Czy tramping

Podsumowując można stwierdzić, że ostatecznie mamy do czynienia z pomysłem na tanią turystykę, stawiającą na „włóczenie się z plecakiem” (pamiętajmy, że z angielskiego „tramp” oznacza m.in. włóczęgę) i nocowanie pod namiotem, na parkingach, w hostelach lub jeśli istnieje tego typu infrastruktura turystyczna, to w specjalnych chatkach znajdujących się w odosobnionych miejscach.

W związku z tym, że język nieustannie ewoluuje, a w gruncie rzeczy w obu przypadkach – zarówno backpackingu, jak i trampingu – chodzi o fajne wycieczki po tych mniej utartych szlakach, moją odpowiedzią na pytanie „backpacking czy tramping?” jest po prostu: „chętnie, a gdzie się wybieramy?”.