Skip to main content

Pies z natury nie jest niebezpiecznym zwierzęciem. Nie bez powodu nazywa się go przecież najlepszym przyjacielem człowieka. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że pewne czynniki mogą spowodować, że pokaże on kły i stanie się agresywny. Jak powinna wówczas wyglądać obrona przed psem?

Kiedy pies staje się agresywny?

Większość sytuacji, w których pies może ugryźć, spowodowanych jest przez człowieka. Agresję u psa mogą wywołać gwałtowne ruchy czy krzyk w jego obecności. W szczególności unikać należy przeszkadzania czworonogowi podczas jedzenia lub drażnienia go, kiedy przebywa spokojnie na swoim legowisku. Zagrożenie ze strony psa staje się jeszcze wyższe, gdy jest bardzo głodny lub spragniony.

Warto zdawać sobie sprawę, że w powyższych sytuacjach pies zazwyczaj nie atakuje od razu, ale przejawia niezadowolenie i daje nam sygnały świadczące o tym, że chce ugryźć. Należą do nich przede wszystkim marszczenie nosa, pokazywanie zębów, zjeżona sierść na grzbiecie, sztywne łapy i uszy nastawione do przodu. Kiedy pies jest gotów, aby zaatakować najczęściej stoi w miejscu i wpatruje się w swój cel.

Bez żadnego ostrzeżenia może on zaatakować, jeśli zastosuje się przemoc wobec jego właściciela lub innej osoby albo gdy wkracza się na teren pilnowany przez psa.

Czy możemy jakoś zapobiec ugryzieniu przez psa?

Tak, czasem może skończyć się tylko na warczeniu i nastroszonej sierści. Trzeba jednak wiedzieć, jak się zachować, aby jeszcze bardziej nie rozjuszyć czworonoga. Przede wszystkim nie powinno się podnosić głosu i wykonywać gwałtownych ruchów, lepiej też unikać patrzenia psu prosto w oczy. Mimo strachu, radzi się nie uciekać oraz nie stawać tyłem do psa, ponieważ może to tylko bardziej go ośmielić, a tym samym pogorszyć naszą sytuację.

Gazy pieprzowe przeznaczone specjalnie do obrony przed psami zawierają bezpieczną dla zwierząt dawkę kapsaicyny.

Obrona przed psem w świetle prawa

Wbrew obiegowym opiniom przeciwdziałanie atakowi zwierzęcia najczęściej nie jest obroną konieczną opisaną w Art.25 Kodeksu karnego. Poza dość nietypową sytuacją, gdy atak psa jest skutkiem polecenia wydanego przez człowieka, obrona przed zwierzęciem wpisuje się w tzw. działanie w stanie wyższej konieczności regulowane przez Art.26 kk:

Art. 26. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.

§ 2. Nie popełnia przestępstwa także ten, kto, ratując dobro chronione prawem w warunkach określonych w § 1, poświęca dobro, które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego.

§ 3. W razie przekroczenia granic stanu wyższej konieczności, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

Należy przy tym zwrócić uwagę na dwie znaczące różnice między obroną przed psem z punktu widzenia prawa, a sytuacją obrony koniecznej:

1) zasada subsydiarności – można poświęcić dobro (dobrostan, zdrowie, życie psa) tylko wówczas, jeśli niebezpieczeństwa nie można uniknąć w inny sposób (np. zamykając drzwi samochodu, furtkę ogrodzenia czy też odgrodzenie się jakimś przedmiotem itp.),

2) zasada proporcjonalności – dobro poświęcane musi posiadać wartość niższą lub równą względem tego, które chronimy, dlatego nie możemy np. pobić psa, który jedynie porwał dziecku piłkę i ją gryzie ani okaleczyć niewielkiego pieska, który jedynie złapał nas za nogawkę spodni.

Ponieważ ważenie proporcji dóbr w sytuacji tak dynamicznej jak atak psa jest trudne, dlatego warto wybierać takie środki, które będąc skutecznymi nie wiążą się z ryzykiem wyrządzenia zwierzęciu trwałej szkody.

Niedopuszczalne jest również, abyśmy prowokowali, atakowali psa lub jego właściciela. Mówi o tym Art. 78 Kodeksu wykroczeń:

Art. 78. Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.

Przykładowo: gdy potraktowany gazem pieprzowym pies nie będzie kontynuował ataku, osobie zaatakowanej nie wolno go dalej drażnić, ponieważ wówczas to ona sama zmieni się w atakującego.

Dobrze też wiedzieć, że jeśli zostaniemy zaatakowani przez agresywnego psa bez kagańca i smyczy, jego właściciel lub opiekun może otrzymać karę grzywny lub naganę, co odpowiednio reguluje Art. 77 Kodeksu wykroczeń:

Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

Co zrobić, kiedy pies przystąpi do ataku?

Obrona przed psem najczęściej obejmuje użycie specjalnych środków odstraszających czy obezwładniających zwierzę, stworzenie bariery lub przyjęcie określonej pozycji obronnej. Najlepiej zapoznać się z nimi wcześniej, aby w razie stresującej sytuacji nie panikować i wiedzieć, jak się bronić przed agresywnym psem.

Jeśli zdecydujemy się na użycie wobec zwierzęcia środków odstraszających lub obezwładniających pamiętajmy, aby wybierać najmniej dolegliwe spośród skutecznych.

Optymalnym rozwiązaniem jest gaz pieprzowy, przy czym, aby nie narażać psa na niepotrzebne cierpienie, powinien on zawierać mniejszą lub podobną ilość kapsaicyny, jak ten przeznaczony do obrony przed człowiekiem. Najlepiej wybierać pojemniki zapewniające wyrzut substancji drażniącej w formie chmury bądź stożka. Taka forma wyrzutu ułatwi trafienie psa, gdy ten szybko się porusza, a my jesteśmy w stresie. Przy okazji chmura rozpylonej kapsaicyny wniknie też w drogi oddechowe psa, co przyspieszy moment odstąpienia od ataku.

Porady, jak sie bronic przed agresywnym psem

Gaz pieprzowy na psy AntiDog 50 ml – stożek

 

SPRAWDŹ

Gaz pieprzowy na psy i wilki Sabre Red Protector 22 ml – strumień

SPRAWDŹ
Bezpieczne podróżowanie w pojedynkę

Gaz pieprzowy na psy i wilki Sabre Red Protector MK3 53 ml – strumień

SPRAWDŹ

W razie ataku psa, celujemy w stronę linii jego oczu i zdecydowanie wciskamy przycisk. Rozpylamy z odległości nie większej niż 3 metry. Już jednosekundowy kontakt z substancją obezwładni psa na około 30 minut. Składniki gazu spowodują tymczasowe osłabienie wzroku spowodowane mimowolnym zamknięciem powiek oraz podrażnieniem spojówek. Drugorzędnym efektem użycia gazu będzie podrażnienie układu oddechowego psa.

Do obrony przez agresywnym psem istnieją również specjalne alarmy akustyczne i odstraszacze ultradźwiękowe.

Stwarzanie bariery i pozycje obronne

Dobrą praktyką w obronie przed agresywnym psem jest stwarzanie bariery. Aby oddzielić się od atakującego psa, można wykorzystać wszystko, co mamy akurat pod ręką plecak, patyk czy własną kurtkę. Najważniejsze, aby zrozumieć, że przedmiot ten ma stanowić barierę ochronną między nami a psem, a nie służyć nam za narzędzie do ataku.

Istnieje kilka pozycji, które możemy przyjąć, aby zminimalizować uszkodzenia naszego ciała w sytuacji, gdy pies jest duży i silny lub chce nas zaatakować więcej niż jeden pies, a my nie mamy ze sobą żadnych narzędzi do samoobrony. Żadna z poniższych pozycji nie jest idealna i niestety nie uchroni nas przed ugryzieniem, jednak pozwoli nam zasłonić najważniejsze części ciała tj. szyję, twarz czy brzuch.

Najpopularniejszą pozycją obronną jest tzw. „żółw”. Polega ona na uklęknięciu w ten sposób, aby pośladki dotykały pięt. Głowę zbliżamy maksymalnie do kolan. Ręce układamy zaplecione z tyłu głowy jednocześnie chowając kciuki do środka. Łokciami zasłaniamy szczelnie twarz.

Nieco mniej skomplikowaną i wymagającą mniej ruchów w stresującej sytuacji okazać się może pozycja obronna zwana „naleśnikiem”. Jak ją wykonać? Kładziemy się płasko twarzą do ziemi, a ręce zakładamy sobie na szyję.

Kiedy nie ma już czasu na położenie się na ziemi – można po prostu stanąć nieruchomo bokiem do psa i mocno zapleść sobie ręce na szyi.

Co zrobić po ugryzieniu psa?

  • Zdezynfekować ranę. Rana po ugryzieniu powinna zostać oczyszczona i zdezynfekowana, i może wymagać opatrzenia lub zszycia. Warto w tym celu skonsultować się z lekarzem.

  • Zażądać od właściciela psa dowodu szczepień. Właściciel psa powinien też zapłacić za zniszczone ubranie czy pokryć koszty leczenia.

  • Jeżeli nie znamy właściciela psa lub, gdy ugryzło nas zwierzę bezpańskie, trzeba zawiadomić straż miejską, która je schwyta i przekaże do weterynarza na obserwację.

5 komentarzy

  • cycylio pisze:

    Przemywać ranę wodą utlenioną O_o??? Jako przewodnik psa muszę powiedzieć, że pierwszy raz czytam tak fajne i treściwe opracowanie…ale przemywanie bezpośrednio rany…Jako RM to aż mnie boli -.- przemywa się okolcie rany i tyle….przemywając samą ranę skazujemy się na dodatkowy ból i problemy z gojeniem się jej.

  • Konrad pisze:

    Gdy ostatnim razem rzucił się na mnie pies najlepszym rozwiazaniem bylo krzyczenia i machanie szeroko rekoma na niego jakbym to jak by dla niego zagrozeiem.

    • Krzysztof Makarowski pisze:

      Konrad, popraw swoją wypowiedź bo jest nie składna i nie wiadomo o co w niej chodzi.

  • Agata pisze:

    Zamiast obładowywać się arsenałem przeciw psu, nauczymy się rozumieć mowę psa. Znając sygnały uspokajające jakie wysyła nam pies będziemy wiedzieć kiedy chce nas zaatakować w jaki sposób się wycofać i w jaki sposób przekazać psu, że nie jesteśmy dla niego zagrożeniem.

    kilkagenowwilka.blogspot.com

    • PP pisze:

      Dramat…. Odczytaj mowę agresywnego psa pędzącego na Twojego pupila? Kobieto! Może jeszcze poprosisz aby odszedł? Lub zaprzestał tego procederu xD gaz żelowy lub sory, maczeta. Na agresywnego czworonoga chyba nie ma innego sposobu. A w następnej kolejności właściciele, sprawa w sądzie.

Napisz coś...